Pierwsze poważne rozróby na stadionie Granicy miały miejsce w latach 60-tych, po czym zamknięto nam stadion na 2 lata. Powodem było zlinczowanie sędziego, którego kętrzynianie lali jeszcze w policyjnej suce. Mi w pamięci pozostają wybite szyby w autokarach drużyn z Warszawy, gdy kętrzyński zespół grał kilka lat temu w III lidze. Zainteresowanie piłką nożną w Kętrzynie jest ogromne jak na tą klasę rozgrywek (1 - 4,5 tysiąca) Pierwszy ruch kibicowski powstał w Kętrzynie dość późno, bo około '96 - '97 roku. Tworzyli go najzagorzalsi kibice w sile od 30 do 50 osób, w wieku 25 wzwyż tzw. "Żyleta". Rozgrzewani „procentami” dopingowali Granicę u siebie, jak i na wyjeździe. Posiadali kilka dobrych flag, bębny, tworzyli zajebistą atmosferę. Spodobało się młodym kibicom, którzy zaczęli powoli przenikać ich szeregi wprowadzając ożywienie w postaci nowych flag, piosenek i oczywiście rozrób.
Z roku na rok kętrzyńscy kibice coraz bardziej chwytali „o co w tym wszystkim biega” W 1998 roku powstała pierwsza zorganizowana grupa fanatyków Granicy – Brygada Zamek. Tworzyli ją w większości kętrzyńscy Skinheadzi. Pojawiły się pierwsze szale, nowe flagi. Grupa ta na początku zajmowała się zarówno oprawami spotkań jak i chuliganką. Starali się zawsze pojawiać tam, gdzie grał nasz KKS, właśnie w sezonie 1998/1999 nie zaliczyli wyjazdowego „zera”! czego do tej pory nie udało się powtórzyć… Zaliczyli kilka ciekawych awantur o których było dosyć głośno m.in. z Olimpią Elbląg w 2002 roku, czy Mazurem Ełk w 2003 roku. Obecnie grupa nie działa już tak aktywnie jak wcześniej: „Lata, w których cała zamkowa ekipa Granicy Kętrzyn wspomagała dopingiem i czynem nasz ukochany KKS minęły bezpowrotnie. Splot wielu życiowych zdarzeń porozrzucał poszczególne osoby po całym kraju i europie. Wchłonięci w tryby życia siłą rzeczy BZ nie jest już systematyczna grupą kibiców obecną na każdym meczu. Na stadionie przy Bydgoskiej obok doświadczonych kibiców Brygady Zamek, których jeszcze sporo zostało formuje się „narybek” pełen wiary i zaangażowania. Gwarantuje to ciągłość stadionowego ruchu, który został zapoczątkowany w 1998 roku przez grupę przyjaciół – fanatyków Granicy Ketrzyn.
BZ’98 to jednak coś więcej niż kibice hools - ultras, to niezależna platforma porozumienia ideowego. Młodzi ludzie tworzący BZ’98 to przeciwwaga dla bezideowego szamba zwolenników kultury VIVY i MTV. Więzy koleżeństwa, wspólnych poglądów i zainteresowań spajają nas do tej pory. Setki nocy przy „mocniejszych trunkach”, sprawdzanie się w różnych sytuacjach spowodowało zaciśnięcie się nierozerwalnego łańcucha. Bezlitośnie mijający czas nie jest w stanie tego skorodować.”
W 2004 roku powstała młoda grupa Niedźwils’04, która wzięła się za oprawy ultras na kętrzyńskim stadionie. Początkowo działalność owej grupy zapowiadała się obiecująco, wypust nowych gadżetów, flag, organizacja wyjazdów, przygotowywanie różnorakich opraw, dzięki którym można było oglądać wspaniałą atmosferę na kętrzyńskim stadionie stworzoną przez ultrasów. Co najważniejsze widać było coraz to więcej nowych twarzy w „Młynie” który stopniowo się rozrastał. To co zapowiadało się obiecująco nie trwało zbyt długo… Z różnych przyczyn grupa zawiesiła ostatecznie swoją działalność w 2005 roku. Mimo kilku prób, nie udało się jej reaktywować.
Obecnie „Młyn” na stadionie w Kętrzynie liczy od 20 do 150-170. Doświadczeni poprzednimi problemami/błędami działamy pod jednym szyldem, który nas łączy... a jest to tylko i wyłącznie nasz klub. Naszą jedyną zgodą (od 2000 r.) są Wigry Suwałki. Przez pewien czas był układ z augustowską Spartą, która również miała zgodę z Wigrami, jednak nieporozumienia na linii Suwałki – Augustów oraz ostateczne zakończenie znajomości spowodowały, iż układ został zerwany. W październiku 2007 roku z różnych przyczyn zrywamy układ z piskim Mazurem.
Kolejne sezony w IV lidze oraz polityka klubowych władz nie wróżą nic dobrego. Mimo to nie poddajemy się i liczymy, że coraz więcej osób będzie odwiedzało stadion przy ul. Bydgoskiej, jak i również coraz więcej "wiary" będzie czynnie uczestniczyć w wyjazdach swojej ukochanej drużyny. C.D.N...
Autor: M. |